niedziela, 31 grudnia 2017
poniedziałek, 4 grudnia 2017
sobota, 25 listopada 2017
POKOLOROWANY KOSSAK
Pokolorowałem tłustymi pastelami, grafitem i kredą "Żołnierza z koniem" Wojciecha Kossaka:
Jestem niedzielnym malarzem naiwno-prymitywnym. Więcej moich obrazków można znaleźć tutaj -KLIKNIJ
środa, 25 października 2017
ZBIOROWY PORTRET PIWOWARÓW Z LAT TRZYDZIESTYCH XX> WIEKU
Zbiorowy portret piwowarów z lat trzydziestych XX wieku. Jaka
duma i godność - bo ówczesny browar to była jedna wielka rodzina, gdzie pełen proces
produkcji piwa zaczynał się od słodowania, poprzez śrutowanie, warzenie, fermentację,
leżakowanie i tzw. obciąg (czyli napełnianie). Na zdjęciach piwowarzy (tym pięknym
słowem określano wszystkich pracowników browaru), a także laboranci, mechanicy,
bednarze, smolarze, adiunkci, oficjałowie, kierownicy i dyrektorzy. Nie ma
tylko browarników, bo takie słowo nie istniało i istnieć nie powinno.
Produkowano, a potem pito piwo, a nie żaden "browar", ani tym bardziej
"browcio" czy browarek", którego nie lano - co za obrzydliwy
zwrot - "z kija". Nie napiszę, jaki to browar, aby nie robić mimowolnej
reklamy aktualnemu wcieleniu tego browaru w łapach międzynarodowej korporacji,
której produkty można nazwać co najwyżej piwopodobnymi.
niedziela, 22 października 2017
KAŻDY JEST WYJĄTKOWY
Dramat języka - ostatnie wypadki. Z wywiadu z muzykiem:
"grał pan na stricie" (długo zastanawiałem się, co to za instrument
ten "strit", w końcu wpadłem na to, że chodzi o ulicę), produkt czy
coś innego "od" (np. suw od forda - okropny germanizm), nad
"dedykowanym" (w znaczeniu "przeznaczonym") wystarczająco
poznęcał się już prof. Miodek. Ale dzisiaj o mało co nie padłem trupem, kiedy
na przystanku przeczytałem wielki napis: "KAŻDY JEST WYJĄTKOWY TAK JAK
MERCI". No to ja dziękuję.
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
MUCHA W PIWIE
Bar w Nowej Hucie - bufetowy nalewa mi piwo, już ma podać, kiedy zatrzymuje się i bacznie piwu przygląda. Obaj zauważamy na pianie malutką muchę, tzw. owocówkę. "O, mucha!" - mówi barman. "Ale ona dużo nie wypije" - ja na to, powtarzając stary jak świat kawał. "Ale brzydko wygląda" - odpowiada bufetowy wyciągając muchę za pomocą łyżki. Po czym podaje mi to piwo.
środa, 28 czerwca 2017
RYSUNEK FENSTERPUTZERA
to było w 87 albo 88, siedziałem przez miesiąc w Berlinie
Zachodnim i arbajtowałem na Kudamie w hotelu jako fensterputzer, kupiłem moim dzieckom
w aldiku kolorowe pisaki i żeby je wypróbować zacząłem mimowolnie rysować to co
mi właziło do mózgu po spacerach pod
murem berlińskim od zachodniej strony, wyszło cos takiego, wydaje mi sie, że
chciałem górnolotnie namalować stan Europy w 88 albo 87, ale nie jestem pewien
Subskrybuj:
Posty (Atom)



