niedziela, 22 października 2017

KAŻDY JEST WYJĄTKOWY

Dramat języka - ostatnie wypadki. Z wywiadu z muzykiem: "grał pan na stricie" (długo zastanawiałem się, co to za instrument ten "strit", w końcu wpadłem na to, że chodzi o ulicę), produkt czy coś innego "od" (np. suw od forda - okropny germanizm), nad "dedykowanym" (w znaczeniu "przeznaczonym") wystarczająco poznęcał się już prof. Miodek. Ale dzisiaj o mało co nie padłem trupem, kiedy na przystanku przeczytałem wielki napis: "KAŻDY JEST WYJĄTKOWY TAK JAK MERCI". No to ja dziękuję.    

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

MUCHA W PIWIE


Bar w Nowej Hucie - bufetowy nalewa mi piwo, już ma podać, kiedy zatrzymuje się i bacznie piwu przygląda. Obaj zauważamy na pianie malutką muchę, tzw. owocówkę. "O, mucha!" - mówi barman. "Ale ona dużo nie wypije" - ja na to, powtarzając stary jak świat kawał. "Ale brzydko wygląda" - odpowiada bufetowy wyciągając muchę za pomocą łyżki. Po czym podaje mi to piwo.

środa, 28 czerwca 2017

RYSUNEK FENSTERPUTZERA



to było w 87 albo 88, siedziałem przez miesiąc w Berlinie Zachodnim i arbajtowałem na Kudamie w hotelu jako fensterputzer, kupiłem moim dzieckom w aldiku kolorowe pisaki i żeby je wypróbować zacząłem mimowolnie rysować to co mi właziło do mózgu po spacerach  pod murem berlińskim od zachodniej strony, wyszło cos takiego, wydaje mi sie, że chciałem górnolotnie namalować stan Europy w 88 albo 87, ale nie jestem pewien

środa, 24 maja 2017

ZE ŚMIETNIKA


Znalezione na śmietniku: wycięta z forniru hostia naklejona na czarny materiał. Po drugiej stronie imię i nazwisko oraz miejsce (Myślenice) z datą (1986). Pewno pamiątka po pierwszej komunii.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Mumerus: POZY TEATRALNE I FOTOGRAFICZNE

Mumerus: POZY TEATRALNE I FOTOGRAFICZNE: Eleonora Duse   Przyglądam się zdjęciom teatralnym z końca XIX i początku XX wieku, wiedząc, że zostały one zrobione nie na scenie, ...

piątek, 24 marca 2017

DZIEWIĘĆ MYŚLI O GADANIU

Otrzymałem od Fundacji im. Zygmunta Starego - Klub Zygmuntowski prośbę o udział w ankiecie i odpowiedź na pytanie:
"Co my polscy obywatele, możemy zrobić dla pojednania narodowego i zbudowania
zgody społecznej?"

Moja odpowiedź:
Pomyśleć nad językiem, którego używamy.
Dramat języka, jakim się na co dzień posługujemy, jest dramatem człowieka i społeczności. Coraz bardziej język  traci swoją podstawową funkcję komunikacyjną zmieniając się w zbiór wyzwisk, zaklęć bądź przekopiowywanych z komputera, telewizora albo smartfona  martwych i nic nie znaczących formuł.
Oto kilka propozycji:

niedziela, 12 marca 2017

PAMIĘTNIK Z CZASÓW PIERWSZEJ WOJNY

To  fragment pamiętnika, pisanego w Krakowie, podczas pierwszej wojny światowej przez blisko pięćdziesięcioletniego urzędnika. W 1913 roku został on  spensjonowany jako starszy oficjał pocztowy po 25 latach służby. Polak, ojciec kilkorga dzieci, właściciel kilku majętności rozsianych po całej Galicji. Widać go na zdjęciu, zrobionym, kilkanaście lat wcześniej, ok. 1900 roku, wraz z żoną i dwojgiem dzieci.
"Dnia 1 sierpnia 1914 wybuchła straszna wojna europejska, która zniszczyła wszystkie ziemie polskie i miliony naszego narodu.