środa, 11 listopada 2015

DUSZENIE



Chciałem udusić wołowinę, ale nie byłem pewien jak. No więc myk! do google i zaczynam wpisywać "duszenie", a już mi google podpowiada: "duszenie potraw", "duszenie po angielsku" i - jako trzeci z rzędu - "duszenie żony". Teraz już wiem, jakich porad ludzie szukają w internecie.

wtorek, 20 października 2015

O WKRĘCANIU


Wkręcam śrubkę, metalowy przedmiot, w tym przypadku chodzi o czynność mechaniczną, dokonywaną na niezdolnym do stawiania oporu, martwym przedmiocie.
Od metalowego przedmiotu prowadzi droga do zastosowania metaforycznego. W odniesieniu do człowieka słowo "wkręcać" oznacza, że traktuję go właśnie jako przedmiot, nie jako partnera. Nie jest podmiotem dialogu, a jedynie przedmiotem, a wkręcający staje się też przedmiotem - śrubokrętem.  Wkręcający chce zrobić z wkręcanego pajaca, ośmieszyć go. Zdarza się jednak na szczęście, że sytuacja odwraca się - to ów wkręcający wychodzi na głupka.

(Powyższe jest nieco zmienionym cytatem z książki Victora Klemperera "LTI. Notatnik filologa" w przekładzie Juliusza Zychowicza, Kraków, Wydawnictwo Literackie 1983, s. 57-58. Owo tytułowe "LTI" to "Lingua Tertii Imperii - Język Trzeciej Rzeszy". Victor Klemperer, był Niemcem, profesorem filologii francuskiej, był także Żydem, żyjącym w faszystowskich Niemczech, który ocalał. Przez cały czas trwania Trzeciej Rzeszy prowadził zapiski, w których opisywał zmieniający się język. Jest to jedno z najbardziej przejmujących świadectw faszyzmu - dlatego, że dramat języka jest też dramatem człowieka, a co z tym idzie, społeczności, w której żyje. Postawiłem sobie tę książkę na podręcznej półce, zaglądam do niej, coraz częściej konstatując, że zjawiska LTI  powtarzają się we współczesnej polszczyźnie). 

czwartek, 24 września 2015

PROBODY



W piekarni na półce leży "Chleb Probody". Więc pytam sprzedawczyni, kto to jest ten Proboda. A ona na to, że to nie żaden Proboda, tylko chleb do fitness. Czyli dla upiększania body, jak mnie objaśniła. 

ZE SKARBNICY SPAMU


Umiłowany w Chrystusie,
Mam propozycje dla ciebie,
Jestem żonaty z panem Daniel z USA. Byliśmy małżeństwem od jedenastu lat bez dziecka. Zmarł po krótkiej chorobie, która trwała tylko cztery dni
Kiedy mój zmarły maź żyje, on złożony na sumę jeden milion osiemset tysięcy dolarów w banku.
Ostatnio lekarz powiedział mi, ze nie będę trwał przez następne osiem miesięcy z powodu problemu raka.
Znając mój stan postanowiłem darować tego funduszu do dobrego chrześcijanina, Nie chcę sytuacji, w której pieniądze te zostaną wykorzystane w bezbożny sposób.
Jak tylko otrzymam odpowiedz wystawię organ, który udowodni, że jestem beneficjentem tego funduszu.
Nadal błogosławię w Panu,

poniedziałek, 21 września 2015

II CIESZYŃSKI MARATON CZYTANIA TEKSTÓW GWAROWYCH


Mowa cieszyńska jest jak balsam na skołatany bełkotem mózg. Książnica Cieszyńska ogłosiła, że każdy może przyjść i przeczytać publicznie tekst napisany gwarą. No to jo przyszełech, zapisali mie i żech przeczytoł gadke o tacie, co mioł łosim dziecek i je zabroł na wycieczke na Równice. Każdy dostoł po dwie parówki, dwie bułki i po lemoniadzie: cytrynowej, malinowej i pomarańczowej. A ta lemoniada to była zapakowana w guziczki:kolorowy knefel na smak, a biały do gazowania. I jeszcze wkludzili na tę Równice słuszny garniec do warzenia parówek. A tata, że tych dziecek po mianie nie pamiyntoł, to ich furt rachował: roz, dwa, trzi, sztirzy, pięć, sześć, siedom, łosim... Długo łoni taką niedzielę pamiyntali i spominali...

czwartek, 17 września 2015

PODMIOT DOMYŚLNY NA POLICJI



 Byłem przesłuchiwany na policji w charakterze świadka. Miły pan aspirant otworzył komputer i jął stukać tekst zeznania. Jak już po pół godzinie wystukał, to powiedział, że może mi przeczytać zeznanie i je - według moich ustnych wskazówek - poprawić. Zaproponowałem, że lepiej będzie, jak sam siądę do komputera i poprawię te kilka linijek. Siadam i widzę, że każde zdanie zaczyna się od "ja". "Ja widziałem", "Ja powiedziałem" itp. Mówię więc panu aspirantowi, że to "ja" trzeba wywalić, bo podmiot jest domyślny. Na co on powiedział, że w protokole wszystko musi być jasne i na policji nie może być nic domyślnego. On mnie rozumie, ale różni to będą czytać i nie będą wiedzieć "kto", jak im się nie napisze na początku "ja". Ale w końcu zgodził się na kompromis - od "ja" zaczyna się co drugie zdanie.

niedziela, 13 września 2015

JAK BYĆ WYTWORNYM


Zamieszczone na zdjęciu zestawy to jedynie początek wytworności. Należy śmiało kroczyć drogą szarmu. I tak - na początek wino krajowe "Wściekły Lolek" z sieci krajowych supermarketów zgryzamy serem kupionym na promocji w tymże supermarkecie po 9,99 zł. Może być "Gouda wielicka". Aromatyczny jihoczeski piwny sireczek przywieziony przy okazji przemytu fajek z Czech popijamy rybizowym (czyli porzeczkowym) winem zajumanym w tamtejszym supermarkecie. Wracając z arbajtowania w Niemczech kupujemy tamże brandwajn za dwa ojro i pogryzamy blutwursztem, leberwursztem albo metwursztem.