środa, 1 lipca 2015

BROWARNIK?




Pierwsze dwanaście lat lat życia spędziłem na Browarze Zamkowym w Cieszynie. Mieszkałem tam. Terminologię związaną z procesem produkcji piwa znam od małego. Nigdy nie słyszałem tam słowa "browarnik" - teraz na lewo i na prawo, bezmyślnie używanego w reklamach i - pożal się Boże - mediach. Używano za to pięknego, staropolskiego słowa, o którym głupki od piarów pewno nigdy nie słyszeli, i pewno nigdy go nie użyją: PIWOWAR.

wtorek, 30 czerwca 2015

JAK POSTĘPOWAĆ Z FRANCUSKIM SEREM

Kupiliśmy w supermarkecie na promocji francuski ser. Coś blady jest on. No to wystawimy go na upał, na balkon. Jak nie zacznie po kilku godzinach pracować i wytwarzać bukietu zapachów serowych, to go wyrzucimy - bo znaczy, że jest w nim za dużo chemii. A jak zacznie pracować i wytworzy bogaty bukiet zapachów - też go wyrzucimy, bo my prości ludzie i do francuskiego bogactwa zapachów nie zwyczajni.

środa, 24 czerwca 2015

BARRY LYNDON

"Barry Lyndon" Kubricka wg powieści Thackeraya: film z 1975 roku, obejrzany dopiero po raz pierwszy jakieś pięć lat temu i od tej pory oglądany uporczywie. Film zresztą nie miał oficjalnej polskiej dystrybucji w czasie kiedy został nakręcony. Powstał z fascynacji światłem na obrazach Hogartha, Gainsborough, Watteau i innych XVIII-wiecznych mistrzów, opowiadany kostiumem, charakteryzacją, perukami, wnętrzami, wielojęzycznością, muzyką Schuberta i Vivaldiego i jeszcze innych jest opowieścią o XVIII- wiecznej Europie, gdzie rzeczywistą władzę sprawuje panoptikum szulerów, zawodowych zabijaków, wiecznych dłużników i wierzycieli, konfidentów i złodziei. Analogie ze współczesną Europą nasuwają się same - ale to nic dziwnego: film Kubricka i powieść Thackeraya (i patronujący im Jonathan Swift) jak każde arcydzieło są ponadczasowe.Jednym z podstawowych doświadczeń jaką bohaterowie filmu doznają jest chłosta i chodzi mi po głowie myśl, że ponadczasowe łajdactwo możnych tego świata bierze się stąd, że kiedyś zostali skrzywdzeni, zranieni i upokorzeni. A źródło władzy to karciany stolik opanowany przez oszustów. I tak to sobie wszystko płynie przez stulecia i coraz większy smutek. Aż w końcu koniec, odwalenie kity, walnięcie w kalendarz, łono Abrahama, park sztywnych.
Barry Lyndon - Gra - Franz Schubert

środa, 6 maja 2015

RUSZA WPISYWANIE TRENDY TAK NAPRAWDĘ W CUTE, TAK?


Otrzymałem z "Gazety Finansowej" prośbę o wypowiedź ekspercką na temat "Analiza i ocena obecnej sytuacji w polskich teatrach. Jakie widoczne są trendy?". Ponieważ słowo "trendy" w odniesieniu do teatru działa na mnie jak płachta na byka, najpierw zawyłem, potem nabluzgałem w myślach, następnie pojechałem na Wielkanoc, a potem się uspokoiłem i - w miarę ważąc słowa - napisałem jak poniżej:

poniedziałek, 4 maja 2015

FEFERONY

Chcę kupić w czeskim supermarkecie krem z feferonów. Więc idę ja do czeskiego supermarketu, a tu feferonowy raj: cały dział z feferonami, a w nim feferony marynowane, feferony kiszone, feferony w oleju, feferony w auszpiku, feferony w ziołach i co tylko feferonowa dusza zapragnie. Ale kremu z feferonów nie ma. No to pytam się ja obsługi czeskiego supermarketu, gdzie mogę dostać krem z feferonów, bo na stoisku z feferonami nie ma. A ona na to z wyższością: "No jak to gdzie? Na stoisku z musztardą, oczywiście".