sobota, 17 listopada 2018
Studnia Trzech Braci: PIĘĆ ZDJĘĆ
Studnia Trzech Braci: PIĘĆ ZDJĘĆ: ŻYWIEC Na pierwszym zdjęciu, zrobionym w Żywcu w 1916, widzimy 24-letnią kobietę, z jej mężem, wówczas chyba 60-letnim, który ki...
wtorek, 6 listopada 2018
BROŃMY BRACKIEGO
Właściwie naczopowane piwo Brackie
Przed przeczytaniem niniejszego wpisu informuję, że piwo to alkohol,
szkodzi zdrowiu i nikogo nie namawiam do jego picia.
W internecie pojawiła się petycja o przywrócenie produkcji cieszyńskiego piwa "Brackie". Można się z nią zapoznać, a nawet podpisać, klikając tu.
Niestety obawy autorów niniejszej petycji wydają się być
słuszne. I nie chodzi tylko o przywrócenie sprzedaży w butelkach,
najszlachetniej jednak piwo podaje się nalewane z pipy (broń Boże "z
kija" czy wręcz "nalewaka"), chodzi w ogóle o sam pomysł przejęcia
brandu (celowo używam tego obrzydliwego słowa) przez Browar Żywiec, które nie
ma żadnych możliwości wyprodukowania takiego piwa - dlatego, że nie ma tam kadzi
do otwartej fermentacji (w których robi się to piwo na browarze w Cieszynie),
ponadto produkuje się tam piwo metodą w tankofermentatorach - łącząc proces
fermentacji i leżakowania, co - aczkolwiek masowo stosowane przez korporacyjne koncerny
browarnicze (celowo używam tego obrzydliwego słowa, bo na słowo "piwowarskie"
te koncerny nie zasługują) jest gwałtem zadanym szlachetnej sztuce piwowarstwa.
Oczywiście, chytrusy z żywieckiej korporacji próbują sprzedawać pod marką "Brackie" różne piwopodobne płyny, jak np. wprowadzane z małą skutecznością od kilku lat "Brackie Pils" czy też ostatni horror, czyli "Brackie Żateckie" Nie dajcie się zwieść, popatrzcie się, gdzie to piwo jest produkowane i nie kupujcie go.
Browar Zamkowy w Cieszynie próbuje w miejsce zanikającego "Brackiego" (które - w coraz bardziej śladowych ilościach, ale jednak - produkuje) wprowadzać nowe produkt, jak np. piwo "Ciemna strona Cieszyna" (nazwa precyzyjnie określa jakość tego produktu), czy też ostatnio "Noszak": wypić to się od biedy da, jest lepsze niż wszystkie korporacyjne piwa produkowane w Polsce, ale do "Brackiego" tak się ma, jak pięść do nosa albo - mówiąc górnolotnie - jak zwiędły ziemniak do dojrzałego bakłażana.
Nie dajmy sobie zrobić wody z mózgu i nie dopuśćmy do zniknięcia z rynku kolejnego (po szerokim asortymencie wyrobów z "Olzy", sztućcach z "Polvidu", kartonach z CZK, dżemach z "Lasu") wspaniałego cieszyńskiego produktu, który rozsławiał gród Trzech Braci na całą Polskę (i trochę na Czechy).
Wydaje mi się, że wiem co piszę, bo przez pierwszych 12 lat życia mieszkałem na Browarze Zamkowym w Cieszynie, a potem pracowałem na nim jako robotnik myjący tanki po leżakowaniu. Pochodzę z rodziny piwowarów.
Oczywiście, chytrusy z żywieckiej korporacji próbują sprzedawać pod marką "Brackie" różne piwopodobne płyny, jak np. wprowadzane z małą skutecznością od kilku lat "Brackie Pils" czy też ostatni horror, czyli "Brackie Żateckie" Nie dajcie się zwieść, popatrzcie się, gdzie to piwo jest produkowane i nie kupujcie go.
Browar Zamkowy w Cieszynie próbuje w miejsce zanikającego "Brackiego" (które - w coraz bardziej śladowych ilościach, ale jednak - produkuje) wprowadzać nowe produkt, jak np. piwo "Ciemna strona Cieszyna" (nazwa precyzyjnie określa jakość tego produktu), czy też ostatnio "Noszak": wypić to się od biedy da, jest lepsze niż wszystkie korporacyjne piwa produkowane w Polsce, ale do "Brackiego" tak się ma, jak pięść do nosa albo - mówiąc górnolotnie - jak zwiędły ziemniak do dojrzałego bakłażana.
Nie dajmy sobie zrobić wody z mózgu i nie dopuśćmy do zniknięcia z rynku kolejnego (po szerokim asortymencie wyrobów z "Olzy", sztućcach z "Polvidu", kartonach z CZK, dżemach z "Lasu") wspaniałego cieszyńskiego produktu, który rozsławiał gród Trzech Braci na całą Polskę (i trochę na Czechy).
Wydaje mi się, że wiem co piszę, bo przez pierwszych 12 lat życia mieszkałem na Browarze Zamkowym w Cieszynie, a potem pracowałem na nim jako robotnik myjący tanki po leżakowaniu. Pochodzę z rodziny piwowarów.
niedziela, 4 listopada 2018
Studnia Trzech Braci: PUDEŁKA
Studnia Trzech Braci: PUDEŁKA: Pudełka po papierosach "Wawel" i "Belweder" (lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte ubiegłego wieku, "Wawele&qu...
wtorek, 14 sierpnia 2018
MIEJSCÓWKA I PAPIERÓWKA
Sam nie lubię poprawiaczy wszelakiej maści, ale mimo wszystko to, co dzieje się z językiem polskim jest straszne, brzydkie i złe.
Niedawno pewna osoba zapytała mnie, jak mi się podoba jakaś miejscówka. Zdziwiłem się, bo w okolicy nie ma dworca kolejowego, a poza tym miejscówkę się kupuje i nie jest ona do podobanie lub nie. Zorientowałem się po chwili, że jej chodzi o miejsce. Po co zastępować słowo "miejsce" słowem "miejscówka", które istnieje już w polszczyźnie i ma inne znaczenie? Pleni się ta "miejscówka" w tempie zastraszającym, ostatnio widziałem na ulicznej reklamie.
Jest jakiś potworny infantylizm w tym dorabianiu "- ówek", gdzie się da. Kiedyś znajomy napisał mi, że wyślę mi "papierówkę". Zdziwiłem się - wczesne jabłka w kwietniu? A jemu chodziło o papierową wersję dokumentu.
Jeżeli degradacja języka będzie tak dalej postępować to w końcu przestaniemy się wzajemnie rozumieć.
sobota, 21 lipca 2018
UPRZEJMA ROZMÓWCZYNI
Autobus komunikacji miejskiej w Krakowie: kierowca rozmawia przez głośnomówiąca komórkę, słychać w prawie całym autobusie
KIEROWCA
A co zrobiłaś z czymśtam?
ROZMÓWCZYNI
Wypi.edoliłam.
KIEROWCA
Nie klnij, bo jestem na głośnomówiącym i cały autobus cię słyszy.
ROZMOWCZYNI
Przepraszam państwa: wyrzuciłam.
KIEROWCA
A co zrobiłaś z czymśtam?
ROZMÓWCZYNI
Wypi.edoliłam.
KIEROWCA
Nie klnij, bo jestem na głośnomówiącym i cały autobus cię słyszy.
ROZMOWCZYNI
Przepraszam państwa: wyrzuciłam.
sobota, 14 lipca 2018
BATERIA NA KILKA AAA
Kupuję w kiosku baterię, paluszek taki mały, więc mówię do
sprzedawczyni: "Poproszę taką małą baterię, no wie pani: a -a - a - a -
a..." A kioskarka na to: "Proszę pana, ale ja mam tylko trzy "a"
maksymalnie.
niedziela, 1 lipca 2018
NOWOHUCKIE BHUTTO
Ten tańczący pan najpierw zbierał wszelkiego rodzaju
papiery, tacki, plastikowe sztućce i kubki ze stolików i wrzucał do koszy ze
śmieciami. Zbierał też resztki jedzenia, które wkładał do plastikowej torby,
zresztą ludzie chętnie podsuwali mu różne kąski, jak również niedopite piwa - w
końcu ów pan ustawił trzy kubki z ofiarowanymi piwami na stoliku, obok postawił
torbę ze zdobytym jedzeniem i odtańczył w rytm muzyki dochodzącej z położonej
jakieś sto metrów dalej estrady triumfalny taniec, nowohuckie bhutto.
3 czerwca 2018 roku na Międzynarodowym Festiwalu Kultury Romskiej pod Nowohuckim Centrum Kultury.
3 czerwca 2018 roku na Międzynarodowym Festiwalu Kultury Romskiej pod Nowohuckim Centrum Kultury.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
