Dwóch młodzianków poszło kiedyś
do teatru. Ponieważ są aktorami, to poszli na próbę dwuosobowej sztuki, w
której mieli zagrać. Weszli na scenę, przywitali się z reżyserem, który
siedział na widowni i zaczęli próbować. A reżyser wypił nieco przedtem i rzekł
do młodzianków w te słowa:
"Grajcie, koledzy". Po czym zajął się opróżnianiem zawartości
termosu, w którym była wódka zmieszana z herbatą. Nie minęło dwa pacierze, jak
reżyser - zmorzony trunkiem - zasnął, a młodziankowie samowtór próbowali na
scenie dalej. Po chwili jednak pomyśleli społem, że nie ma co produkować się
artystycznie dla jedynego widza śpiącego na widowni - więc poszli z teatru
precz. Lecz wrócić do niego im było trzeba, bo musiała odbyć się premiera
sztuki, którą młodziankowie próbowali. I
do dziś chodzą do teatru, bo tam pracują na chleb codzienny. I jeszcze ziemniaki
w osolonej wodzie gotowane. Choć i to
powiedzieć należy, że nie zawsze na sól do ziemniaków zapłaty im staje.
czwartek, 10 kwietnia 2014
niedziela, 30 marca 2014
DOMOFON
Od początku roku, mniej więcej
dwa razy w tygodniu, powtarza się taki scenariusz:
DOMOFON:
DOMOFON:
Bzzzzz!!!! Pim - pim - rimpim -
tralalala!
JA (do domofonu)
Proszę?
Proszę?
DOMOFON (głosem kobiety)
Nazywam się tak a tak. Ponieważ koniec świata jest już blisko mam dla pana list od Jezusa Chrystusa. Czy mam go przeczytać?
Nazywam się tak a tak. Ponieważ koniec świata jest już blisko mam dla pana list od Jezusa Chrystusa. Czy mam go przeczytać?
JA
Nie, dziękuję
(wyłączam domofon)
sobota, 29 marca 2014
JAK OCZYŚCIĆ ORGANIZM
Wiosna sprzyja porządkom. Warto pomyśleć nie tylko o umyciu
okien, przetrzepaniu dywanów, uporządkowaniu ubrań w szafie i umyciu podłóg ale
także, co najważniejsze, warto pomyśleć o sobie. To znaczy oczyścić organizm z
toksyn, złogów i brudów. Proponuję zacząć od oczyszczenia jelit. W tym celu -
wzorem świętych męczenników - jelita nawlekamy na kołowrotek. Następnie
zanurzamy w 10-procentowym roztworze domestosa i pozostawiamy na dwie godziny.
Po upływie dwóch godzin jelita płuczemy pod bieżącą wodą, a niechciane
pozostałości usuwamy przy pomocy szczotki do WC. Ważne, abyśmy po tym zabiegu dokładnie
oczyścili paznokcie z resztek jelit - najlepiej przy pomocy wykałaczki, której
potem użyć na nawleczenia tapas, jakimi uraczymy gości przy okazji pierwszego
wiosennego garden party.
Warto także odświeżyć płuca, które odkurzamy (miejsca
trudniej dostępne możemy oczyścić sprężonym powietrzem w aerozolu), a następnie
trzepiemy na trzepaku przy użyciu trzepaczki. Poczym płuca liftingujemy przy
pomocy odświeżacza powietrza, co zapewni nam przyjemny oddech na długie miesiące.
I wreszcie oczyśćmy nasz mózg, aby myśli były czyste, jasne
i świeże. W tym celu wycinamy w czaszce przy pomocy toporka trójkątny otworek wielkości małego serka "Złoty
Ementaler" i montujemy w nim port USB. Można zrobić otwór mniejszy,
posługując się w tym celu wiertarką, ale wtedy możemy zamontować jedynie port
mini USB. Następnie przy pomocy dostępnego komputera, tabletu lub smartfona
łączymy się z najbliższą czarną dziurą w kosmosie, gdzie wyszukujemy menadżera
zadań. Reszta już prosta - przy pomocy owego menedżera zamieniamy szare komórki
na kolorowe słitfocie.
piątek, 21 marca 2014
PAŁUBY UMARŁYCH SPEKTAKLI
Spektakl
bez aktora nie istnieje, to jasne. Ale co dzieje się z maskami, rekwizytami,
lalkami, kostiumami, gdy spektakl
zejdzie z afisza? Gdy przestaną żyć życiem ożywających ich aktorów? Leżą gdzieś
te szmaty, wypchane kawałki papier -mache, które kiedyś były głowami, rdzewiejące
kawałki metalu i rozsypujące w drzazgi kawałki drewna wiodąc podrzędny niby - żywot
na kształt pałub z "Traktatu o Manekinach" Schulza. Zdarza się, że
ktoś chce kupić, proponując owej lalce czy też masce żywot ozdoby w knajpie
bądź na wystawie sklepowej. Nigdy nie będziemy się prostytuować! Bo jakaż to
byłaby zdrada wobec aktora, który kiedyś obdarzał ów kostium, lalkę czy też
maskę swoim życiem. Spójrzcie na zdjęcia owych przedmiotów, porzuconych przez
aktorów, pozostawionych samym sobie - na scenie bądź w garderobie. Przecież nie grają, nie są częścią żadnego
przedstawienia lecz, tak jak u umarłego Głodomistrza w ich zgasłych oczach tkwi przeświadczenie,
że grają dalej.
Zdjęcia ze spektaklu Teatru Mumerus "Dr K. Hommage a Franz Kafka (scenariusz i reżyseria: Wiesław Hołdys, 2006 rok). Więcej zdjęć: KLIKNIJ TU
czwartek, 6 marca 2014
NIE MA REJESTRACJI
"W
DNIU DZISIEJSZYM REJESTRACJI DO OKULISTY NIE MA" - takiej treści
karteczka została zawieszona przez panią rejestratorkę, kiedy otwierała okienko w
przychodni, pod którym pokornie stałem od godz. 6:30 do 7:30 rano celem
właśnie tej rejestracji. Ze mną stało ok. 100 osób (nie tylko do
okulisty, za to niektórzy od piątej rano). Zapytałem się pani rejestratorki: "A co, nie ma dziś okulisty?" Na co ona: "Okulista jest,
ale rejestracji nie ma". Wyjaśniam; do okulisty można zarejestrować się
tylko w dniu wizyty, rejestracji na terminy późniejsze też nie ma.
czwartek, 27 lutego 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
